Aktualności

Zuzia

WYWIAD Z ZUZANNĄ PROTOKOWICZ

Zuzanna Protokowicz. Pewnie większość z Was zna ją ze szkolnej ławki lub z przerwy. Czym zajmuje się w czasie wolnym? Otóż odpowiedź jest dość zaskakująca- podnoszeniem ciężarów.

Filip: Zuziu opowiedz nam coś o sobie.

Zuzia: Nazywam się Zuzanna Protokowicz i mam 14 lat.Mieszkam w Księżycach. Uczęszczam do drugiej klasy gimnazjum w Wiązowie. Moją pasją jest podnoszenie ciężarów.

Filip: Bardzo ciekawe hobby. Opowiesz nam coś o nim?

Zuzia: Pewnie.

Filip: W jakim wieku zaczęłaś podnosić ciężary?

Zuzia: Moja przygoda z ciężarami zaczęła się w wieku 6 lat. Pamiętam dokładną datę, był to 2 września 2009. Wszystko dzięki mojemu chrzestnemu. On "dźwigał", a mi się to spodobało. Zaczęłam chodzić dwa razy w tygodniu, potem coraz częściej i tak jest do dziś, lecz już nie trzy, a 5-6 treningów tygodniowo.

Filip: Bardzo się poświęcasz tej dyscyplinie... A jak rodzice zareagowali na wiadomość, że chcesz je podnosić?

Zuzia: Od zawsze mnie wspierają... Tak naprawdę to wszystko dzięki nim, poświęcają swój czas na moje treningi i wożą mnie do Wierzbna- niedaleko Oławy. Najczęściej czekają, aż skończę, bo jazda do domu nie ma sensu. Jestem im za to bardzo wdzięczna.

Filip: Świetni rodzice! Czy jest to sport wymagający? Ile razy w tygodniu masz treningi?

Zuzia: Podnoszenie ciężarów jest wymagające, jeśli dąży się do jakiegoś cel. Nie można zrobić sobie tygodnia wolnego albo nawet trzech dni , co innego, gdy jesteś chora lub masz sprawy rodzinne. Tak, jak wcześniej wspomniałam, trenuję 5 lub 6 razy w tygodniu, najczęściej od dwóch do nawet trzech godzin dziennie.

Filip: Czy podnoszenie ciężarów wymaga specjalnej diety?

Zuzia: Nie, po prostu jem to, co wszyscy.

Filip: Jakie ćwiczenia wykonujesz? Jaki jest twój rekord?

Zuzia: Ćwiczenia są bardzo różne od przysiadów po zejścia podrzutowe. Raczej nie zrozumiecie. Jednak głównym ćwiczeniem jest są rwanie i podrzut tzw. dwubój olimpijski. Mój rekord w rwaniu to 57 kg, a podrzucie 72 kg.

Filip: To bardzo dużo! Czy masz idola w tej dyscyplinie? Starasz się kogoś naśladować?

Zuzia: Moją idolką jest Lydia Valentin. Jest dwukrotną mistrzynią Europy i brązową medalistką Igrzysk Olimpijskich w Rio 2016 w kategorii do 75kg. Staram się ją naśladować.

Filip: Czy miałaś chwile zwątpienia?

Zuzia: Chyba każdy miał takie momenty, w których nic się nie chce i brak jest motywacji. Chwilę zwątpienia miałam w pierwszym klubie, bo nie osiągnęłam tam nic prócz wielobójow. Po przejściu do innego klubu zaczęłam wierzyć w to, że coś osiągnę. Poprawiłam znacznie moją technikę oraz rekordy!

Filip: Trudno połączyć naukę z podnoszeniem?

Zuzia: Może się wydawać, że jest trudno, ale jak się chce, to się da. Po treningach mam raczej czas, więc wtedy się uczę. Moje oceny wcale się nie są takie złe.

Filip: Komu polecasz tę dyscyplinę?

Zuzia: Dyscyplinę tę polecam osobom na pewno cierpliwym, bo dobre wyniki nie przyjdą od razu. Jest to sport dla dużych jak i małych, grubych i chudych, wysokich i niskich - czyli dla każdego.

Filip: Kiedy masz najbliższe zawody?

Zuzia: Najbliższe zawody mam w swoim klubie 2 grudnia, jest to turniej świąteczny. Tydzień później odbędzie się wielobój wraz z Barbórką.

Filip: Co daje Ci ten sport?

Zuzia: Daje mi on satysfakcję, że jestem dobra w tym, co robię i jednak coś znaczę w tym sporcie. Jednocześnie jest to coś, co lubię i sprawia mi przyjemność.

Filip: Pokażesz Nam swoje nagrody?

Zuzia: Tak... Aktualnie mam 7 pucharów, 13 medali i 40 dyplomów.

Filip: Dziękujemy Ci Zuziu za udzieleneie nam wywiadu. Życzymy Ci dalszych sukcesów, wielu dyplomów, medali i czekamy na ten najważniejszy - olimpijski!

Zuzia: Ja również dziękuję.

 

 

7 PUCHARÓW- BRAWO!                             13 MEDALI- WOW!